W Zamości doszło do zatrzymania kierowcy, który rażąco przekroczył dozwoloną prędkość na ul. Lipskiej. Mężczyzna, mimo wcześniejszych wykroczeń, nie dostosował się do ograniczeń i został ukarany bardzo wysokim mandatem oraz utratą prawa jazdy. To przykład konsekwencji, jakie grożą za łamanie przepisów drogowych, szczególnie w przypadku recydywy.
W sobotę, 3 stycznia, policjanci z zamojskiego ruchu drogowego pełnili służbę na ulicy Lipskiej, gdzie monitorowali prędkość pojazdów. Podczas pomiaru szybkość jednego z kierowców, prowadzącego samochód marki Audi, znacznie przekroczyła dozwolone limity, osiągając prędkość 117 km/h w obszarze zabudowanym. Funkcjonariusze natychmiast zatrzymali pojazd do kontroli, a za kierownicą siedział 30-letni mężczyzna z powiatu zamojskiego.
Po dokładnym sprawdzeniu danych w systemie okazało się, że kierowca nie był po raz pierwszy nieostrożny. Jego wcześniejsze przewinienia sprawiły, że w świetle prawa będzie on musiał ponieść konsekwencje recydywy, co skutkowało nałożeniem na niego potężnego mandatu w wysokości 4000 zł oraz 14 punktów karnych. Ponadto, zgodnie z obowiązującymi przepisami, mężczyzna stracił prawo jazdy na trzy miesiące. Policja przypomina, że w przypadku ponownego wykroczenia w ciągu dwóch lat, kara finansowa za podobne przewinienie będzie wynosiła dwukrotność tarifowanej wartości, co powinno być przestrogą dla innych kierowców.
Źródło: Policja Zamość
Oceń: Surowa kara za przekroczenie prędkości w Zamości
Zobacz Także



