W Zamościu miała miejsce dramatyczna akcja ratunkowa, w której policjant pomógł 77-letniej kobiecie w ewakuacji z zadymionego bloku. Pożar wybuchł w jednym z mieszkań na parterze, a dym szybko przedostał się na klatkę schodową. Dzięki sprawnej interwencji funkcjonariuszy nikt z mieszkańców nie odniósł obrażeń, chociaż jeden z policjantów wymagał hospitalizacji z powodu podejrzenia podtrucia tlenkiem węgla.
Do zdarzenia doszło wieczorem, kiedy dyżurny zamojskiej komendy otrzymał zgłoszenie o pożarze. Policjanci, którzy jako pierwsi dotarli na miejsce, zastali ewakuowanych mieszkańców, jednak nie wszyscy opuścili budynek. Sierżant Adam Lubaś natychmiast zaczął przeszukiwać wyższe kondygnacje, by upewnić się, że nikt nie został w środku. Dzięki jego szybkiej reakcji, pomógł wydostać się jednej z mieszkanek, która miała trudności z ucieczką.
Przyczyna pożaru okazała się być banalna – zapomniane jedzenie na włączonej kuchence elektrycznej. Gdy 69-letni właściciel mieszkania wrócił ze sklepu, zobaczył swoje mieszkanie w ogniu oraz straż pożarną, która przeprowadzała akcję ratunkową. Ostatecznie, po ugaszeniu ognia przez strażaków, mieszkańcy powrócili do swoich domów, z wyjątkiem mężczyzny, którego lokal spalił się. Szybka interwencja służb i wzorowa postawa policjantów przyczyniły się do uratowania życia kobiet oraz zabezpieczenia pozostałych mieszkańców.
Źródło: Policja Zamość
Oceń: Policjant uratował 77-latkę z płonącego budynku w Zamościu
Zobacz Także



